Obraz artykułu Daiistar. Psychodeliczny noise pop z Teksasu

Daiistar. Psychodeliczny noise pop z Teksasu

Hałas i melodyjność pozornie są sobie przeciwne, ale teksański Daiistar na wydanym w ubiegłym roku debiutanckim albumie "Good Time" znalazł dla nich doskonałe połączenie, z jednej strony czerpiące z neopsychodelii z lat 80. i 90., z drugiej z shoegaze'u.

Daiistar powstał w 2020 roku, tuż przed wybuchem pandemii, jako forma eskapizmu w niespokojnych czasach ograniczonych kontaktów międzyludzkich i zamkniętych klubów muzycznych. Praca twórcza pozwoliła zespołowi przetrwać ten trudny okres, skąd wziął się przewrotny tytuł pierwszego wspólnego wydawnictwa - "Dobre czasy".

Rozmowa z Soundrive [Alex Capistran - gitara, wokal]

Nie zajmowałbym się muzyką, gdybym nie złamał kostki i gdybym nie musiał zrobić sobie z tego powodu przerwy od jeżdżenia na deskorolce, którą poświęciłem na grę na gitarze.

Zanim zajmowałem się muzyką, mieszkałem w samochodzie, jak Jewel.
 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to "2001" Dr. Dre i The Strokes.

 

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to "Blue Rev" Alvvays.

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Jimmy Turrell, który jest grafikiem multimedialnym i Ardneks, również graficzka.

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię powrót shoegaze'u.

Najbardziej w koncertach lubię to, że przed nimi muzyka przypomina oglądanie "Mony Lisy" na zdjęciach, a kiedy już doświadczy się jej osobiście, jest się albo zdumionym, albo obojętnym.

 

Nasza muzyka jest porównywana do The Stone Roses, The Jesus and Mary Chain, Spacemen 3 i Oasis.

 

Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłby to " In Between Days" The Cure.

 

W wolnym czasie lubię oszczędzać lub spać.

 

Mój ulubiony cytat to: Postrzelisz mnie we śnie, lepiej obudź się i przeproś ze "Wściekłych psów".

 

Gdybym w dorosłym życiu wciąż mógł robić coś, co robiłem w dzieciństwie, nie myślałbym o przyszłości i przeszłości, tylko w pełni cieszył się życiem chwilą.

 

W dzisiejszym świecie najgorsza jest świadomość, że jutro będzie jeszcze gorzej.

 

Polska kojarzy mi się z babcią mojego przyjaciela i jej pierogami.

 

fot. Sheva Kafai


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2024 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły o muzyce