Obraz artykułu BlackLab: Cesarzowe japońskiego doom metalu

BlackLab: Cesarzowe japońskiego doom metalu

Dwie kobiety z Japonii przemieniły oczywiste inspiracje muzyką Black Sabbath w nieoczywiste, autorskie brzmienie. Tak w 2018 roku narodził się album "Under The Strawberry Moon 2.0", ponownie zarejestrowany wczesny materiał z demówek, który w wąskim gronie doom metalowych świrów spotkał się z do tego stopnia dobrym przyjęciem, że niedługo później Yuko i Chia zostały zaproszone na trasę po Wielkiej Brytanii obejmującą londyński Desertfest.

Występ na jednym festiwalu z Corrosion of Conformity, Orange Goblin czy Brantem Bjorkiem miał być największym wydarzeniem w dotychczasowej karierze BlackLab, ale pandemia zatrzymała świat w miejscu i zmusiła organizatorów do odwołania imprezy. No może nie cały świat, bo duet z Osaki wciąż pracuje nad kolejnym wydawnictwem - "Abyss", którego premiera zaplanowana jest na 8 maja.

 

Historia BlackLab sięga znacznie dalej niż po tak skromnym dorobku można by się spodziewać. Yuko Morino była znaną działaczką na lokalnej scenie muzycznej już w latach 90., a Chia Shiraishi występowała wówczas w zupełnie innym zespole. Z czasem, wraz z trzecią członkinią, postanowiły założyć hardcore'ową kapelę Depth i nawet wydały pod tym szyldem album. Kiedy grupa się rozpadła, Chia i Yuko poszły w innych kierunkach, ale po latach ich drogi ponownie się skrzyżowały. Wszystko wskazuje na to, że tym razem na dłużej.

Rozmowa z Soundrive [Yuko Morino - gitara, wokal]

Nie byłabym muzykiem, gdybym nie spotkała jednej z przyjaciółek, kiedy miałam dwadzieścia parę lat. Poleciła mi The Velvet Underground, The Stooges, Janis Joplin, Jimiego Hendrixa i wielu innych. Swojego czasu grałam z nią w cover bandzie.

 

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to japońskie piosenki popowe i folkowe. Nie znałam wtedy muzyki rockowej czy muzyki z Zachodu.

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to... Nie jestem na bieżąco z nową muzyką. Najnowsze albumy Slipknot i High on Fire to ostatnio moje ulubione albumy.

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to Tim Burton, Quentin Tarantino, Haruki Murakami, Anna Sui [projektantka mody]... To wszystko, co przychodzi mi do głowy.

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię... Najbardziej lubię muzykę z lat 90. - The Smashing Pumpkins, PJ Harvey, Faith No More, Helmet, Sonic Youth i tak dalej. A ostatnio między innymi Slipknot, The Dead Weather czy Sleep.

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię... W ostatnich latach piosenki z anime stały się popularne za granicą, a nie przepadam za nimi. I jeszcze dorzuciłabym udawany punk rock, ale nie będę wymieniała żadnych nazw [śmiech].

 

Najbardziej w koncertach lubię to, że przez chwilę mogę być gwiazdą rockandrolla, jak w piosence Oasis.

Nasza muzyka jest porównywana do Black Sabbath, bo jesteśmy pod ich dużym wpływem albo do Boris, bo gramy w japońskim zespole doom metalowym.

Gdybym mogła sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to "Dope Smoker" Sleep.

Polska kojarzy mi się z... Nie wiedziałam nawet, gdzie szukać Polski na mapie świata, więc dopiero kiedy padło to pytanie, zaczęłam sprawdzać. Odkryłam dzięki temu, że Auschwitz leży w Polsce, a już wcześniej znałam jego smutną historię.

Rozmowa z Soundrive [Chia Shiraishi - perkusja]

Nie byłabym muzykiem, gdyby nie chęć sprzeciwu wobec rodziców. Moi rodzice, a zwłaszcza matka, byli bardzo rygorystyczni i negatywnie podchodzili do grania w zespole. Mój bunt ostatecznie zwyciężył [śmiech].

Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to japoński pop.

Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to... hmmm... Chyba kupiłam niedawno płytę z koreańskim popem, którego słucha moja córka. Razem zresztą słuchamy BTS i Itzy.

 

Moi ulubieni artyści niezwiązani z muzyką to... Lubię sztukę, ale nie mam ulubionych artystów. Lubię sztukę, w której piękno wyrażane jest poprzez ruch ciała, na przykład balet albo łyżwiarstwo figurowe.

 

We współczesnej muzyce najbardziej lubię... Właściwie to rzadko słucham nowej muzyki. Bardziej lubię muzykę z lat 70. i 80.

We współczesnej muzyce najbardziej nie lubię... Wszystko może być w porządku. Uważam, że każdy ma wolność do wyrażanie wszystkiego, co tylko zapragnie, o ile nie krzywdzi innych osób.

 

Najbardziej w koncertach lubię skupienie na utworze i poczucie jedności.

 

Nasza muzyka jest porównywana do... Mam nadzieję, że każdy znajdzie odpowiednie dla siebie porównanie.

 

Gdybym mogła sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłoby to... Nigdy tak nie myślałam, najbardziej cenię to, co wychodzi prosto ze mnie.

 

Polska kojarzy mi się z Warszawą, Chopinem, Międzynarodowym Konkursem Pianistycznym i japońską animacją "Forest of Piano" [Piano no Mori: The Perfect World of Kai].

 


Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...

NEWSLETTER FACEBOOK INSTAGRAM

© 2010-2025 Soundrive

NEWSLETTER

Najlepsze artykuły o muzyce