Jak te wszystkie - bardzo różne od siebie - elementy mogą się ze sobą łączyć? Spoiwem jest specyficzna, ponura atmosfera z dodatkiem pierwotnego, rock'n'rollowego szaleństwa, które na koncertach objawia się w tak barwny sposób, że Bambara ma już całkiem pokaźne grono oddanych fanów.
Rozmowa z Soundrive [odpowiadał Blaze Bateh, perkusista]
Nie byłbym muzykiem, gdybym nie zobaczył filmu "Szaleństwa młodości", kiedy byłem dzieciakiem. To dzięki niemu chciałem zostać perkusistą, bo perkusista jest tam najbardziej wyluzowanym kolesiem. Tak naprawdę chciałem więc być po prostu wyluzowany.
Moja ulubiona muzyka z dzieciństwa to The Four Tops, Marvin Gaye i The Temptations.
Moja ulubiona muzyka z ostatnich miesięcy to Tropical Fuck Storm i Daughters - sporo ich słuchaliśmy w trasie.
Nasza muzyka jest porównywana do przejażdżki przez pustynię nocą albo zadymionych barów.
Moim celem w muzyce jest tworzenie takiej muzyki, jaką naprawdę chcemy tworzyć. Zawsze. Szczerość jest kluczem do wszystkiego.
Gdybym mógł sprawić, że jeden z utworów innego artysty stałby się mój, byłby to "Trouble" Lindsay Buckingham albo "Bad Girl" Lee Mosesa.
Polska kojarzy mi się z wódką, Żywcem i barszczem na rozgrzanie w zimną pogodę.